4 października, w liturgiczne wspomnienie św. Franciszka z Asyżu, o godz. 16.30 została odprawiona Msza św. dla miłośników zwierząt. Jak co roku licznie przybyli właściciele ze swoimi pupilami – pięknymi
psami i uroczymi
kotami. W tym roku szczególną sympatię wzbudziła także urocza fretka. 
Franciszkowa miłość
do stworzenia prowadzi nas do Stwórcy. Przypomina, że świat jest darem Boga, a człowiek otrzymał go nie tylko po to, by z niego korzystać, ale również by troszczyć się o wszystko, co zostało powierzone jego odpowiedzialności. Św. Franciszek nie był wegetarianinem i chciał, by jego wspólnota żyła według ewangelicznej zasady: “jedzcie, co wam podadzą” (Łk 10,8). Jednak na pierwszym miejscu stały osobista miłość i wrażliwość wobec stworzeń. Za wstawiennictwem św. Franciszka prośmy dobrego Boga, aby dał nam wrażliwość w opiece nad zwierzętami, nie tylko domowymi.

Ten potężny święty to jednak znacznie więcej niż sympatyczne obrazy ze zwierzętami. To przede wszystkim człowiek radykalnie zakochany w Chrystusie i Ewangelii – człowiek modlitwy, ubóstwa, pokoju i pojednania, który w całym stworzeniu dostrzegał dzieło i dobroć Boga. 
„Boże, Ty sprawiłeś, że święty Franciszek z Asyżu, żyjąc w ubóstwie i pokorze, upodobnił się do Chrystusa, daj, abyśmy idąc tą drogą, naśladowali Twojego Syna i zjednoczyli się z Tobą, pełni wesela i miłości.”

